Człowiek vs rynek - 1:0


W dniu wczorajszym rozpocząłem eksperyment polegający na sprawdzeniu czy inwestując intraday również będę potrafił zarabiać. Mimo, że otwieranie pierwszych pozycji nie przyszło mi łatwo to w końcu się udało. Pierwszych kilka sygnałów nie udało mi się w ogóle wykorzystać ponieważ nauczony doświadczeniem z wyższych TF za każdym razem dawałem sobie szanse na małą korektę i wejście po lepszej cenie. Nie zwróciłem jednak uwagi, że na M5 wszystko dzieje się o wiele szybciej a te cofki warte były zaledwie kilka punktów. Ostatecznie dość sporo profitów odjechało mi sprzed nosa ale ponieważ traktuje to jak eksperyment i wiem, że jak nie ta (okazja) to za chwile będzie kolejna i kolejna i nie ma co się tym zbytnio przejmować.

W dniu wczorajszym, wieczorem otworzyłem pozycje krótkie na parze walutowej EURUSD. Było to zagranie zgodne z moją projekcją, którą opisywałem we wczorajszym przeglądzie rynków na portalu Comparic.pl. Kurs dotarł w okolice istotnego (z punktu widzenia wykresu dziennego) oporu, gdzie spodziewałem się pojawienia reakcji podażowej. Ponieważ przez ostatnie cztery dni rynek poruszał się tak dynamicznie na północ, że żadna z świec dziennych nie miała większego cienia utwierdziło mnie to w przekonaniu, że nawet jeżeli wzrosty beda kontynuowane, to korzystając z okazji, że znajdowaliśmy się w okolicy istotnego oporu, podaż będzie chciała wykonać chociaż niewielką korektę. Biorąc pod uwagę, że spekuluję krótkoterminowo nawet kilkulziesięcio pipsowy ruch był w kręgu moich zainteresowań.

Pierwsze dwie pozycje otworzyłem z wykresu 5-minutowego gdyż dokładnie tam wypadał lokalny opór. Niestety rynek nie podążał w moim kierunku...Postanowiłem więc, że będę otwierał kolejne pozycje po lepszej cenie pamiętając przy tym o tym, by nie przelewarować rachunku. Gdyby nie fakt, że miałem z góry określony poziom, którego pokonanie zanegowałoby cały scenariusz i zmuszony byłbym do zamknięcia pozycji ze stratą, można by stwierdzić, że uśredniałem dokładając do strat. Tak jednak nie było bo całość była dokładnie przemyślana i obliczona. 

Ostatecznie otworzyłem jeszcze dwie z trzech zaplanowanych pozycji. Ostatnia się nie zrealizowała ponieważ rynek nie osiągnął zakładanego poziomu. Pierwsze z nich, te najbardziej profitowe zamknąłem dziś z samego rana po pojawieniu się niewielkiej reakcji popytowej. Kolejne zrealizowałem, gdy stały się też zyskowne. 

Cały czas mam ogromny problem z trzymaniem się planu w kontekście prowadzenia zyskownych pozycji. Miałem z tym problem na wyższych TF i mam również teraz. Mimo, że moja projekcja zakładała dalsze spadki, to ja planowałem zamknąć wszystkie pozycje w okolicy ostatniego wierzchołka. Jak się później okazało poziom ten został przetestowany i dopiero w jego okolicy pojawiła się większa reakcja popytowa. Oznacza to, że dobrze prognozuje, otwieram pozycje we właściwych momentach lecz nie potrafię wytrzymać ciśnienia i boję się oddać już wypracowane zyski.


Podobnych sytuacji mógłbym wymienić sporo lecz przytoczę tu chyba jeden z ostatnich przykładów dotyczący pary walutowej NZDUSD. Wejście na podstawie analizy, którą również opublikowałem na portalu Comparic (znajdziesz ją tutaj). 

W skrócie:

Rynek pokonał opór po czym tworząc korektę spadkową AB=CD dotarł i re-testując odrzucił ten poziom. Wsparcie to w ówczesnym czasie bardzo precyzyjnie zbiegało się z mierzeniem 50% korekty Fibonacciego z wcześniejszych wzrostów. Podzieliłem wówczas pozycje na trzy mniejsze i ustaliłem dla nich trzy różne poziomy realizacji zysków tp, znajdujące się w okolicy kolejnych oporów. Spoglądając na poniższy screen zauważymy, że dwa z nich zostałyby już zrealizowane. Byłyby gdyby nie fakt, że mimo iż pozycje otwierałem z punktu widzenia interwału H1 to w pierwszej fazie przyglądałem się jej na M5. Tam mi coś nie przypasowało i zamknąłem ją na niewielkim plusie zbliżonym do zera :/


Mimo, że obecnie spekuluję intraday to nie mogłem sobie odmówić otwarcia pozycji długich na USDCAD, które prognozowałem już jakiś czas temu. W chwili tworzenia tego artykułu pozycja zyskiwała już ok 60 pips i została zabezpieczona na BE+1. Piszę o niej dlatego, że może jeżeli ujawnię, że tym razem planuję trzymać się planu i wyczekać aż osiągnie ona zakładany tp, uda mi się to osiągnąć. Szczegółowe podsumowanie dotyczące dlaczego ją otworzyłem i jak prowadziłem ukaże się po zrealizowaniu tp lub sl (tak czy siak zysk).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Follow by Email

Copyright © 2014 Arkadiusz Jóźwiak , Blogger