Bo najlepiej jest zapomnieć...


Od kilku dni bacznie obserwowałem notowania pary walutowej NZDUSD. Już w ubiegły piątek otworzyłem swoją pierwszą krótką pozycję z zamiarem złapania kilkudziesięciu pips. Wówczas nie chciałem zostawiać tej pozycji na weekend i szybko zabezpieczyłem ją na BE+1 przez co nie zarobiłem na niej zbyt wiele. W dniu dzisiejszym (wtorek, 22.08.2017r.) również postanowiłem otworzyć pozycje krótką. Niestety pierwszy sygnał przegapiłem i nie chcąc otwierać pozycji po gorszej cenie i z większym stop lossem ustawiłem zlecenie sell limit po kursie, po którym otworzyłbym pozycje gdybym jej nie przespał.

W ciągu dnia byłem tak zajęty różnymi innymi obowiązkami, że szybko zapomniałem o tym zleceniu w efekcie czego nawet nie wiedziałem, że się ono zrealizowało i nie kusiło mnie by w nim coś zmieniać. Wieczorem prowadziłem webinar, później poszedłem na siłownię i właściwie dopiero ok godz 22:30 ponownie zerknąłem na notowania. Przeglądając różne wykresy trafiłem na wykres kiwi i miło się zaskoczyłem, gdy zobaczyłem, że moje zlecenie zostało zrealizowane a kurs znajduje się 52 pips niżej.

Biorąc pod uwagę, że spadki dotarły w okolice lokalnego wsparcia, gdzie po raz kolejny pojawiła się reakcja popytowa postanowiłem zamknąć pozycję i cieszyć się z zysku. Ostatecznie zaksięgowałem 52 pips co dało stosunek R:R = 5,5:1.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Follow by Email

Copyright © 2014 Arkadiusz Jóźwiak , Blogger