Polska 3. najszybciej rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej

W minionym tygodniu poznaliśmy aż trzy istotne raporty z naszej rodzimej gospodarki. Dotyczyły one kolejno Inflacji konsumenckiej CPI, dynamiki Produktu Krajowego Brutto (PKB) oraz przeciętnego miesięcznego zatrudnienia i wynagrodzenia.






Jak w poniedziałek poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS), inflacja konsumencka CPI a więc ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2017 r., zgodnie z prognozami analityków w stosunku do poprzedniego miesiąca, wzrosły o 0,5% (w tym towarów – o 0,7% przy spadku cen usług – o 0,1%). W ujęciu rok do roku wzrost osiągnął natomiast pułap 2,1% (prognozy 2,1%; poprzednio 2,2%).


Na uwagę zasługuje również raport Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) dot. Wskaźnika Przyszłej Inflacji (WPI). W listopadzie 2017 roku wartość wskaźnika wzrosła w stosunku do miesiąca poprzedniego o 0,6 punktu. Był to już trzeci kolejny miesiąc wzrostu wartości wskaźnika.

Jak przeczytać możemy w raporcie, w ostatnich miesiącach coraz większego znaczenia w kształtowaniu się przyszłej inflacji nabierają koszty ponoszone przez przedsiębiorców a związane bezpośrednio w prowadzoną działalnością gospodarczą. Od ponad roku przedsiębiorcy ponoszą wyższe koszty zatrudnienia. Wynika to nie tylko z panującej obecnie sytuacji na rynku pracy – brakiem pracowników i w konsekwencji znaczącym wzrostem wynagrodzeń ale również jest konsekwencją urzędowego podnoszenia płacy minimalnej. Już za kilka miesięcy, od początku 2018 roku wzrośnie ona o kolejne 100 zł. Wzrost płacy minimalnej nie tylko bezpośrednio przekłada się na wyższe koszty ponoszone przez pracodawców zatrudniających najniżej uposażonych pracowników. Wywołuje również presję na podwyżki u pracowników wykwalifikowanych, zarabiających powyżej minimum płacowego, którzy w obliczu wzrostu minimalnego wynagrodzenia czują się niedopłaceni.

We wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował szybki szacunek polskiego Produktu Krajowego Brutto w trzecim kwartale 2017 r. Jak przeczytać możemy w raporcie, w III kwartale 2017 r. PKB wyrównany sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zwiększył się realnie o 1,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 5,0%. Oznacza to, że Polska była 3. najszybciej rozwijającą się gospodarką w Unii Europejskiej. Szybciej rozwijały się jedynie Rumunia (8,6%) oraz Łotwa (6,2%).

PKB niewyrównany sezonowo (w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego) wzrósł realnie o 4,7% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Warto również zaznaczyć, że konsensus przed publikacją zakładał wzrost na poziomie 4,5%. Dynamika Produktu Krajowego Brutto na poziomie 4,7% oznacza, że w trzecim kwartale 2017 roku a więc w okresie od lipca do września br. ogólna wartość towarów i usług wytworzonych w Polsce wzrosła w skali roku aż o 4,7% co jest najlepszym rezultatem od 2011 roku.


*Dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji, zgodnie z polityką rewizji stosowaną w kwartalnych rachunkach narodowych, w momencie opracowania pierwszego regularnego szacunku PKB za III kwartał 2017 r., który zostanie opublikowany w dniu 30.11.2017 r.

Ponadto w piątek Główny Urząd Statystyczny poinformował, iż październiku 2017 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 4,4% r/r i wyniosło 6035,8 tys., a przeciętne miesięczne wynagrodzenie (brutto) było wyższe niż przed rokiem o 7,4% i wyniosło 4574,35 zł.


Spoglądając na poniższy screen zauważymy, że PLN Index od roku porusza się na północ. Na skutek tych wzrostów pokonany został techniczny opór w okolicy poziomu 72.20, który następnie re-testując odrzuciliśmy od góry (jako wsparcie). Na interwale miesięcznym (po prawej stronie) zauważymy, że w dalszym ciągu pozostaje przestrzeń do dalszej aprecjacji.





Spoglądając na notowania pary walutowej USDPLN zauważymy, że kurs od połowy grudnia ubiegłego roku porusza się w trendzie spadkowym. Za potencjalną kontynuacja tej tendencji przemawia również niewielka dynamika ostatnich wzrostów oraz fakt, że już w środę rynek pokonał linię lokalnej tendencji wzrostowej.


Pro spadkowo wygląda również obecna sytuacja na notowania pary walutowej EURPLN. W tym przypadku, od czasu wybicia dołem z kanału wzrostowego kurs porusza się w trendzie horyzontalnym. Biorąc pod uwagę, że konsolidacja jest formą korekty czasu, prędzej czy później spodziewać moglibyśmy się wybicia dołem i kontynuacji spadków.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Follow by Email

Copyright © 2014 Arkadiusz Jóźwiak , Blogger